Artykuły

Wybór projektu gotowego domu

Bardzo ważną decyzją przed przystąpieniem do budowy własnego domu jest wybór projektu gotowego budynku...

Wybór działki budowlanej

Jak postępować by kupić odpowiednią działkę budowlaną? 1. Sprawdzamy księgi wieczyste działki...

Trendy: Folklor a nowoczesność

Od zamierzchłych czasów człowiek wykorzystywał do budowy swego schronienia otaczające go budulce...

wszystkie artykuły

Partnerzy

A A A

Artykuły

Trendy: Folklor a nowoczesność

Od zamierzchłych czasów człowiek wykorzystywał do budowy swego schronienia otaczające go budulce. Począwszy od szałasów, poprzez wszelakie konstrukcje drewniane i kamienne dążył do wytworzenia czegoś, co zapewni mu przetrwanie i ochronę przed tym, co na zewnątrz, a zarazem stworzy ciepło domowego ogniska i poczucie bezpieczeństwa rodziny.

Przez wieki sposób tworzenia takowej ochrony ewoluował, materiały były te same, ale sposób ich obróbki i wykorzystania inny. Poszerzała się wiedza budowniczych, nabierano doświadczeń z poprzednich wybudowanych schronień, aby tworzyć budowle coraz praktyczniejsze i doskonalsze. W zależności od położenia geograficznego budowniczy wznosili obiekty dostosowane do klimatu i w zależności od dostępności budulca.

Z czasem zaczęto zastanawiać się nie tylko nad formą praktyczną, ale i swoistą urodą tego, co zostało wybudowane. Pojawiały się jednostki wybitne, które potrafiły tchnąć piękno w martwą tkankę i sprawić, że coś prostego i potrzebnego staje się czymś wyjątkowym a czasem niezwykłym. Forma, funkcja i konstrukcja wznoszonych obiektów, jak już wspomniano, zależała od położenia na kuli ziemskiej. Dodatkowo dochodziły do tego czynniki kulturowe, wyznaniowe i migracyjne ludności danego regionu.

W obecnych czasach, gdy wymiana informacji jest bardzo szybka, a dostęp do budulca praktycznie nie ograniczony, można zaryzykować stwierdzenie, że zbudować da się wszystko i wszędzie. Teoretycznie to prawda, ale należałoby się zastanowić, czy takie działanie ma sens. Nie zawsze to, co się sprawdza w danym rejonie świata będzie odpowiednie w innym. Przykładowy dom zbudowany w okolicach Egiptu nie sprawdzi się za kołem podbiegunowym w Finlandii. Dlaczego?

Pomijając kulturę i wygląd tych dwóch obiektów (celowo pominięto słowo „architektura”) mamy do czynienia z innymi klimatami, a co za tym idzie:

  • wahaniami temperatury,
  • opadami atmosferycznymi,
  • praktycznością w użytkowaniu.

Wracając do „wyglądu” z pewnością środowisko, w którym takie obiekty by się znalazły nie chętnie by je zaakceptowało. Mielibyśmy do czynienia swoistą ingerencją w tkankę urbanistyczną miejsca na siłę. Inaczej przedstawiałaby się sytuacja, gdyby w domu egipskim zastosowano elementy architektury finlandzkiej i na odwrót. Po pierwsze nie byłoby to tak rażące, a po drugie pewne „dodatki architektoniczne” umiejętnie dobrane i zastosowane dodałyby smaku.

Należy pamiętać, że kultura i architektura regionów świata powstawała niekiedy przez tysiąclecia i niedopuszczalnym jest wywracanie jej do góry nogami tylko i wyłącznie dla zaspokojenia swoich potrzeb. Działanie takie jest możliwe, ale nikłe są szanse na utrzymanie się takiego trendu w większej skali i na wiele lat.

Jak już wspomniałem na samym początku budownictwo ewoluuje z biegiem czasu. Tradycyjne rozwiązania są wypierane przez nowe technologie. Istnieją coraz to nowsze metody projektowania i wznoszenia obiektów. Chcąc zbudować schronienie w dwudziestym pierwszym wieku zaczyna decydować czas. Wchodzą nowe trendy, jeszcze jesteśmy przy cegle, pustaku i drewnie, a już coraz więcej obiektów dużego formatu wznoszonych jest w stali i szkle. Wszystko to spowodowane jest pędem ludzkości ku nowemu i lepszemu z jednoczesnym zatraceniem świadomości jak człowiek żył jeszcze sto lat temu. A może warto stworzyć swoje dwa światy. Pędzący ku nowoczesności i związany z życiem zawodowym umiejscowiony w stali i szkle, a drugi swój własny, rodzinny i ciepły. Świat jaki część z nas pamięta z dzieciństwa. Wystarczy zjechać na chwilę z bocznej drogi gdziekolwiek na świecie, w Europie, w Polsce, aby wśród wielu domów powstałych w przeciągu kilkudziesięciu odnaleźć te z przeszłością, które powstawały w miejscowym stylu, ze smakiem i proporcjami. Te które mimo, że są w stanie ruiny ktoś kiedyś umiejscowił w wyjątkowych miejscach. I zastanowić się wtedy, jak wyglądały za czasów swojej świetności, jakie było zadowolenie ich właścicieli, satysfakcja budowniczych, że razem stworzyli coś wyjątkowego. Nie jest ważne, że chata lub dwór stoi w rozsypce i już się nikt nimi nie interesuje. Ważne jest to, że są one świadkami historii mimo odciśniętego piętna czasu i nawet pod koniec swego istnienia potrafią zachwycić.

Od kilkunastu lat daje się zauważyć trend powrotu do budownictwa tradycyjnego. Spowodowane jest to najprawdopodobniej przesytem nowoczesnością, tęsknotą za tradycją, ale i chęć bycia na swój sposób oryginalnym. Ileż domów zbudowano z cegły, pustaków, betonu komórkowego, ocieplono styropianem i przekryto dachówką lub blacho dachówką. Tylko w Polsce jest ich setki tysięcy. Wiele z nich bez polotu, bez formy z kulejącą funkcją i pozostawiającą wiele do życzenia konstrukcją. Spowodowane jest to przez wiele czynników. Główne z nich to: brak odpowiedniego projektu, często bez architekta (wystarczy inżynier budowlany lub technik z uprawnieniami dla obiektów, których kubatura nie przekracza 1000m3 – wiec 70% domów jednorodzinnych budowanych w Polsce), który by go wykonał, nieznajomość regionu i rozwoju architektury na danym terenie, niewiedza inwestorów i niejednokrotnie wdrażanie rozwiązań nieprzemyślanych.

Obecnie rzadko kiedy architekt dostaje zlecenie na cały dom wraz z wyposażeniem. Dawniej, kiedy projektant miał za zadanie stworzyć dom również zajmował się jego wnętrzem i wystrojem. Chodzi o dekoracje, meble, ścisły nadzór autorski nad każdym elementem budynku. Dla przykładu Stanisław Witkiewicz – twórca Stylu Zakopiańskiego projektując willę Kolibę na zlecenie Zygmunta Gnatowskiego w 1892 r. w Zakopanem sprawował pieczę nad każdym detalem począwszy od konstrukcji drewnianej budynku, a skończywszy na umeblowaniu.
Dom po rozbudowie w 1907 r. istnieje do dnia dzisiejszego będąc najlepiej wykonanym budynkiem w stylu zakopiańskim. Obecnie mieści się w nim Muzeum Stylu Zakopiańskiego.

Witkiewicz zmarł w 1906 r. Od tamtej pory miał i ma wielu naśladowców. Podhale jest dobrym przykładem, aby ukazać architekturę regionalną na tle zmian społecznych i panujących w danym okresie trendów. Sto kilkadziesiąt lat wcześniej chata góralska budowana była z płazów, kryta deskami lub gontem. Jeśli służyła do mieszkania dzielono ją na białą i czarną izbę, przedsionek i pomieszczenia pomocnicze. W okresie Młodej Polski zaczęto wznosić domy Witkiewiczowskie. Nastąpiło wielkie zainteresowanie Podhalem, chciano stworzyć styl narodowy na bazie jego architektury. Po II Wojnie światowej do lat ’80 stosowano budownictwo tradycyjne z lepszym i gorszym skutkiem. Nastały lata ’90 i przełom stuleci. Dzięki popularności Zakopanego i okolic miejscowa ludność posiadała środki na rozwój budownictwa, które jest bardzo dochodowe – wynajem, noclegi, hotele itp.

Od kilkunastu lat widoczne jest zjawisko budowania obiektów nowych, czasem nawet bardzo nowoczesnych o wysokim standardzie, ale zachowujących jako tako formę regionalną.

Wpływ na ową sytuację mają przepisy i oczekiwania inwestorów. Przepisy dlatego, że wymuszają stosowanie materiałów o odpowiedniej izolacyjności termicznej (ściany z bali docieplane od wewnątrz), odporności ogniowej (dla obiektów hotelarskich, noclegowych – pokrycie gontem drewnianym jest niestety palne), ciepłych i szczelnych okien (w miejsce tradycyjnych skrzynkowych). Inwestorzy natomiast oczekują szybkiej realizacji, ciepłego i solidnego domu, aby oszczędzić na ogrzewaniu. Należy podkreślić, że zbudowanie tradycyjnego góralskiego domu z bala, dokładnie takiego jak sprzed 40 czy 100 lat jest z uwagi na przepisy i komfort użytkowania mało opłacalne. Stąd przychodzą z pomocą nowe rozwiązania oraz profesjonalni projektanci, aby stworzyć dom ciepły, przytulny, solidny i wpasowany w otoczenie. Powyższe rozwiązanie możemy z powodzeniem zastosować w obiekcie małej architektury, domu jak i w budynku użyteczności publicznej czy hotelu.

Bardzo częstym zjawiskiem jest tworzenie pseudo drewnianego domu, gdzie ściany konstrukcyjne murowane są z pustaków, docieplane styropianem lub wełną i okładane płazami. Trudno mówić tu o tradycji. Lepszym rozwiązaniem jest wzniesienie domu z płazów metodą tradycyjną, ułożenie izolacji z wełny, jeśli jest wymagana od wewnątrz i obłożenie ścian drewnem.

Kolejnym produktem udającym folklor jest blachodachówka gontopodobna imitująca pokrycie dachu gontem drewnianym. Jest chętnie stosowana w obiektach hotelarskich z uwagi na przepisy pożarowe dotyczące palności pokrycia dachu. Dodatkowym atutem są niższe koszty ubezpieczenia aniżeli przy użyciu gontu lub strzechy.

Na szczęście zdobienia i dekoracje wykonywane w drewnie prezentują się w wielu przypadkach dość dobrze. Warto podkreślić, że diabeł tkwi w szczegółach. O ile bardziej atrakcyjne jest zakończenie belki stropowej tzw. rysiem wykonanym przez cieślę ręcznie w miejsce obróbki maszynowej.<p>

 Podsumowując rozważania na temat folkloru i nowoczesności warto zwrócić uwagę na otaczającą nas zabudowę. Nie trzeba mieszkać na Podhalu, aby mieć stylowy drewniany lub murowany dom. Wystarczy czasem odbyć wycieczkę po swoim regionie, aby znaleźć pierwiastki pięknej architektury, którą pragnęlibyśmy posiadać we własnym wymarzonym lokum. Otrzymamy wtedy mieszankę tradycji, o ile zapragniemy jej posiadania i komfortu mieszkania w domu, który będzie spełniał wszystkie nasze współczesne wymagania. A wtedy zyskamy i my i region, w którym osiądziemy, bo równie ważne jest to, co nas otacza, jak i to, w czym żyjemy.



do góry strony  | powrót

Szybki kontakt

E-mail: Maderabiuro@gmail.com

Telefon kontaktowy:
Artur: 604 275 274
Dominika: 577 211 663

Newsletter

Sonda

Skąd wiesz o naszej firmie?
z plakatu
od znajomych
z ulotki
z internetu
inne